15 września: Cloudflare zmienia domyślną odpowiedź. Co zrobić przed tą datą

przez Łukasz | sie 10, 2026

Do tej pory pytanie „czy agenci AI mogą czytać Twoją stronę” miało domyślną odpowiedź: tak. Nie dlatego, że ktoś ją świadomie podjął — po prostu tak było skonfigurowane wszystko, czego nikt nie ruszał.

Piętnastego września 2026 ta domyślna odpowiedź się zmienia. Na części stron obsługiwanych przez Cloudflare — a to jedna z największych warstw pośredniczących w ruchu w sieci — dwie z trzech kategorii botów AI będą domyślnie blokowane.

Zostało trzydzieści sześć dni.

Ten tekst nie jest o tym, czy blokować. Jest o tym, że po piętnastym września milczenie przestaje być neutralne — i o tym, że w kilku konfiguracjach ta zmiana uderzy dokładnie odwrotnie, niż właściciel strony zakładał.

Co się zmienia

Pierwszego lipca Cloudflare ogłosiło wycofanie starego przełącznika „Block AI bots” — tego jednego, tępego suwaka, który albo wpuszczał wszystko, albo blokował wszystko.

W jego miejsce weszły trzy kategorie, podzielone nie po tym, kto puka, tylko po tym, co potem robi z treścią:

Search — crawler indeksujący, który buduje wynik odsyłający do Ciebie. Stary układ: ja daję treść, ty dajesz ruch.

Agent — bot pobierający stronę na potrzeby konkretnego zadania, tu i teraz, w imieniu konkretnego użytkownika. Asystent, który sprawdza Twoją ofertę, bo ktoś go o to poprosił.

Training — pobranie treści do trenowania modelu. Bez ruchu zwrotnego, bez cytowania, bez momentu, w którym ktokolwiek dowiaduje się, skąd to jest.

Od 15 września domyślne ustawienie dla tych trzech kategorii przestaje być jednakowe: na stronach wyświetlających reklamy Training i Agent są blokowane, Search pozostaje dozwolony.

Kogo obejmują nowe domyślne: wszystkie nowe domeny dodawane do Cloudflare, nowe strony zakładane przez obecnych klientów oraz cały darmowy plan. Kto ma płatny plan i chce zostać przy dotychczasowym zachowaniu, może wyłączyć nowe domyślne w ustawieniach Security — ale musi to zrobić przed tą datą.

Dlaczego to jest temat AI Visibility, a nie bezpieczeństwa

Łatwo przeczytać ten komunikat jako historię o obronie treści przed AI. Tak został napisany i tak został odebrany przez większość branży.

Dla kogoś, kto pracuje nad widocznością w odpowiedziach modeli, ważniejsza jest inna warstwa tej samej zmiany: te trzy kategorie to trzy różne modele biznesowe, a nie trzy poziomy zagrożenia.

Wydawca żyjący z reklam ma oczywisty interes w blokowaniu Trainingu: jego treść jest towarem, a trening nie zwraca nic. Cała konstrukcja nowych domyślnych jest napisana pod ten przypadek — stąd warunek „strony z reklamami”.

Firma usługowa, która chce, żeby ChatGPT wymieniał ją wśród trzech rekomendacji, ma interes dokładnie odwrotny. Jej treść nie jest towarem — jest wizytówką. Zablokowanie Trainingu oznacza, że model nie zapamiętuje jej istnienia. Zablokowanie Agenta oznacza, że asystent wysłany przez klienta odbija się od drzwi w momencie, w którym miał sprawdzić ofertę.

Sklep ma trzeci układ: Agent to potencjalny kupujący, Training to nic, Search to nadal większość ruchu.

Jedna domyślna konfiguracja, trzy sprzeczne interesy. Cloudflare rozstrzygnęło ją na korzyść wydawcy — co jest zrozumiałe, bo to wydawcy najgłośniej domagali się narzędzi. Ale jeśli Twój model biznesowy jest inny, domyślne ustawienie zaczyna pracować przeciwko Tobie.

To jest dokładnie ta warstwa, którą opisujemy w ekonomii widoczności: kto płaci za internet, z którego AI się uczy. Piętnasty września jest pierwszym dniem, w którym ta ekonomia dostaje domyślne ustawienie na poziomie infrastruktury.

Pułapka pierwsza: stary przełącznik i Googlebot jako straty uboczne

To jest najważniejszy akapit w tym tekście.

Około jedna trzecia całego ruchu crawlerów pochodzi dziś od botów wielofunkcyjnych — takich, które w jednym przejściu robią i indeksowanie, i pobieranie danych treningowych. Googlebot, Applebot i BingBot należą do tej grupy.

Od 15 września crawler wielofunkcyjny jest oceniany według wszystkich swoich zachowań, a decyduje reguła najbardziej restrykcyjna.

Wynika z tego rzecz, której prawie nikt się nie spodziewa:

jeśli masz włączone blokowanie Trainingu — w tym przez stary przełącznik „Block AI bots”, który sam się na to zmapował — od 15 września Googlebot zostanie zablokowany na stronach z reklamami. Mimo że kategoria Search jest u Ciebie dozwolona.

Ktoś, kto w 2024 albo 2025 kliknął ten suwak z poczucia, że „chroni treść przed AI”, i od tamtej pory o nim nie pamiętał, może obudzić się z wypadaniem stron z indeksu Google. Nie z widoczności w AI. Z indeksu.

Jeśli sprawdzisz w tym miesiącu tylko jedną rzecz, sprawdź tę.

Pułapka druga: Agent to nie jest ten sam bot co Training

Druga rzecz, którą łatwo przeoczyć, bo obie kategorie wpadają pod nowe domyślne razem.

Training i Agent zostały potraktowane tak samo, ale to zupełnie różne zjawiska. Training pobiera treść raz, do worka, bez związku z jakimkolwiek użytkownikiem. Agent pobiera ją teraz, bo w tej chwili ktoś zadał pytanie i czeka na odpowiedź.

Blokada Agenta to nie jest ochrona treści. To jest zamknięcie drzwi przed klientem, który właśnie wysłał po informację swojego asystenta.

I dzieje się to w momencie, w którym cała reszta stosu idzie w przeciwną stronę — Google I/O w maju pokazało WebMCP i agentic web jako oficjalną strategię, czyli świat, w którym strona ma być dla agenta narzędziem, a nie obrazkiem.

Jeżeli pracujesz nad agent-readiness swojej strony, a jednocześnie Twoja konfiguracja Cloudflare od września blokuje kategorię Agent, to budujesz drzwi i zamurowujesz je w tym samym kwartale.

Pułapka trzecia: dwie warstwy, dwie różne odpowiedzi

Klasyczne znalezisko z audytów: robots.txt przepuszcza bota, a warstwa brzegowa go blokuje. Albo odwrotnie.

Właściciel strony jest przekonany, że jest widoczny dla AI, bo w robots.txt wszystko jest otwarte — a każde pobranie od miesięcy kończy się kodem 403.

Warto trzymać w głowie różnicę statusu tych dwóch warstw. robots.txt to tabliczka na drzwiach: dobrze wychowany crawler ją przeczyta i się zastosuje, ale nic go do tego nie zmusza — a część pobierających „na życzenie użytkownika” wprost deklaruje, że ich nie dotyczy. Ustawienia Cloudflare to bramkarz: żądanie dostaje odmowę niezależnie od tego, co bot o tym sądzi.

Potrzebujesz obu warstw — i obie muszą mówić to samo. Rozjazd między nimi jest kosztowny właśnie dlatego, że jest niewidoczny: nie ma alertu, nie ma spadku w Search Console, jest tylko cisza tam, gdzie miały być cytowania.

Cloudflare rozszerza przy okazji format Content Signals w robots.txt o parametr use, którym deklaruje się preferencje co do sposobu wykorzystania treści. To deklaracja, nie egzekucja — ale z konsekwencją: zweryfikowane boty, które te preferencje ignorują albo odtwarzają treść w całości, mogą stracić status Verified.

Warto zauważyć, co się przy tym stało z samą weryfikacją. Wcześniej „zweryfikowany bot” znaczyło „wpuszczony”. Teraz weryfikacja potwierdza wyłącznie tożsamość — dostęp zależy od klasyfikacji bota i od Twojej polityki. To cicha, ale zasadnicza zmiana w tym, co znaczy zaufanie w tej warstwie.

Co znaczy „strony z reklamami”

Tu trzeba być uczciwym: to jest najbardziej nieostry element całej zmiany i najgorzej opisany.

Dla większości stron firmowych i usługowych — bez reklam — nowe domyślne po prostu nie zadziałają, bo warunek nie jest spełniony. To dobra wiadomość, ale nie zwalnia z decyzji, bo pozostają dwie rzeczy niezależne od reklam: kwestia starego przełącznika i kwestia strefy, w której nigdy nie zapisano żadnej świadomej preferencji.

Jeśli monetyzujesz treść reklamami — choćby częściowo, choćby na blogu — załóż, że warunek Cię dotyczy, i sprawdź to w panelu zamiast zgadywać.

Decyzja: trzy typowe układy

Nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Jest odpowiedź dopasowana do tego, skąd bierzesz przychód.

Wydawca / serwis treściowy z reklamami. Nowe domyślne są napisane pod Ciebie i prawdopodobnie chcesz je zostawić. Sprawdź tylko kolizję z Googlebotem — i policz, czy ruch z odpowiedzi AI, który stracisz, jest wart tego, co zyskujesz.

Firma usługowa, B2B, lokalna. Twoja treść ma być cytowana, nie sprzedawana. Chcesz Search i Agent otwarte. Training to decyzja strategiczna — bez niego model nie ma Cię „w pamięci”, a z nim oddajesz treść bez zwrotu. Naszym zdaniem, przy małej firmie budującej rozpoznawalność, koszt zamknięcia jest wyższy niż koszt otwarcia.

Sklep internetowy. Agent otwarty bez dyskusji — to jest przyszły kupujący, a nie pasożyt. Search otwarty. Training zależy od tego, czy Twoje opisy produktów są Twoją przewagą, czy tylko powtórzeniem karty producenta.

Plan na trzydzieści sześć dni

Konkretnie, w kolejności.

1. Otwórz panel i sprawdź, co masz teraz. Security → Settings → konfiguracja polityk botów AI. Zapisz sobie stan wyjściowy, zanim cokolwiek ruszysz.

2. Znajdź stary przełącznik. Jeśli kiedykolwiek było włączone „Block AI bots” — świadomie albo nie — to jest Twój priorytet numer jeden ze względu na kolizję z Googlebotem.

3. Podejmij świadomą decyzję dla każdej z trzech kategorii i zapisz ją. Zapisanie ma znaczenie osobne: strefa bez zapisanej preferencji jest strefą, która dostanie cudzą.

4. Uzgodnij robots.txt z ustawieniami brzegowymi. Obie warstwy muszą mówić to samo. Przy okazji: rozważ dodanie parametru use z Content Signals.

5. Zrób pomiar bazowy przed piętnastym. Bez tego nie odróżnisz spadku spowodowanego zmianą od zwykłego szumu. Wystarczy zestaw pytań zadanych jak klient i policzone odpowiedzi — metodologia jest opisana w pomiarze widoczności.

6. Zapisz w kalendarzu 22 września. Tydzień po zmianie: powtórz pomiar, sprawdź logi pod kątem kodów 403 od zweryfikowanych botów, sprawdź pokrycie w Search Console.

Czego ta data jest zapowiedzią

Warto zobaczyć piętnasty września jako pierwszy przypadek, a nie jako wydarzenie jednorazowe.

Dzieje się tu bowiem coś, co będzie się powtarzać: dostęp agentów do treści przestaje być własnością techniczną strony, a staje się przedmiotem polityki ustalanej piętro wyżej. Nie w Twoim kodzie, nie w Twoim robots.txt — w konfiguracji warstwy, przez którą przechodzi Twój ruch.

Równolegle Cloudflare przesuwa Pay Per Crawl w stronę Pay Per Use — rozliczenia nie za samo pobranie strony, ale za pojawienie się treści w wygenerowanej odpowiedzi. To jest kierunek, w którym widoczność w AI przestaje być wyłącznie kwestią techniczną i zaczyna być kwestią umowy.

Do tego warto się przygotować wcześniej niż na trzydzieści sześć dni przed terminem. Ale na razie wystarczy zrobić jedną rzecz: wejść w panel i podjąć tę decyzję samemu.

Bo piętnastego września i tak zostanie podjęta.

Agent kończy, ale zadania nie wykonał

Agent kończy, ale zadania nie wykonał

Objawy Agent odpowiada: „Przygotowałem i wysłałem potwierdzenie do klienta." Potwierdzenie nie zostało wysłane. Albo: „Zaktualizowałem wszystkie rekordy" — zaktualizował trzy z dwunastu. Albo: „Nie znalazłem żadnych zamówień" — bo narzędzie zwróciło błąd, którego nikt...

Agent zrobił coś, o co nikt nie prosił

Agent zrobił coś, o co nikt nie prosił

Objawy Operacja, której nikt nie zlecił. Dane wysłane pod adres, którego nie ma w żadnej konfiguracji. Rekord zmieniony poza zakresem zadania. Odpowiedź, z której wynika, że agent dostał instrukcje od kogoś innego niż ty. Cecha wspólna: technicznie wszystko zadziałało...

Agent zrobił to samo dwa razy

Agent zrobił to samo dwa razy

Objawy Ten syndrom różni się od pozostałych jedną rzeczą: objaw widzi klient, nie ty. Trzy identyczne wiadomości w skrzynce. Dwa zamówienia zamiast jednego. Podwójne obciążenie. Duplikaty rekordów, które ktoś zauważa tydzień później. W twoim dzienniku wszystko wygląda...

Agent gubi wątek w długim zadaniu

Agent gubi wątek w długim zadaniu

Objawy Pierwsze kroki idą wzorowo. Po kilkunastu agent zaczyna się rozjeżdżać. Przestaje przestrzegać reguły z promptu systemowego, której trzymał się na początku. Zmienia format odpowiedzi w połowie zadania. Wraca do czegoś, co już ustalił, i ustala to inaczej....

Agent podaje dane, których nie ma

Agent podaje dane, których nie ma

Objawy Numer zamówienia w idealnym formacie, którego nie ma w bazie. Kwota, której w dokumencie nie ma. Nazwa pola API, które nigdy nie istniało. Cytat z regulaminu, brzmiący dokładnie jak reszta regulaminu i w nim nieobecny. Cecha wspólna wszystkich tych przypadków:...

Działał wczoraj, dziś nie działa

Działał wczoraj, dziś nie działa

Objawy Nic się nie wywala. Nie ma wyjątków, nie ma timeoutów, dziennik wygląda tak samo jak zawsze. Po prostu odpowiedzi są gorsze. Postacie, w jakich to się objawia: Jakość. Agent zaczyna pomijać kroki, które wcześniej wykonywał, albo odpowiada ogólniej. Format....

Agent wybiera złe narzędzie

Agent wybiera złe narzędzie

Objawy Agent odpowiada nie na to pytanie. Pobiera listę zamówień, gdy pytano o jedno konkretne. Odpowiada z pamięci, choć miał sprawdzić w bazie. Albo sięga po właściwe narzędzie i wpisuje w argumenty coś, czego nie da się użyć. Sygnał, który odróżnia ten syndrom od...

Agent kręci się w kółko

Agent kręci się w kółko

Objawy Agent wykonuje kolejne obroty pętli, nie zbliżając się do zakończenia zadania. W dzienniku widać jedną z trzech postaci. Powtórzenie. To samo narzędzie, te same argumenty, raz za razem — czasem dziesiątki razy pod rząd. Oscylacja. Agent wywołuje na przemian dwa...