Pisałem o agentach od miesięcy. Budowałem słownik pojęć, opisywałem protokoły, tłumaczyłem czym różni się prawdziwy agent od skryptu z LLM w środku. W pewnym momencie stwierdziłem, że czas przestać pisać o tym w teorii i sprawdzić gdzie dokładnie leży ta granica — na...
Mieliśmy prosty plan: dwie strony, identyczne wizualnie, jedna agent-ready, druga nie. Agent wchodzi na obie, na dobrej pobiera 10 plików bez problemu, na złej się gubi. Nagrywamy, pokazujemy klientom. Koniec teorii, zaczyna się dowód rzeczowy. Nie wyszło. I to jest...