Pisałem o agentach od miesięcy. Budowałem słownik pojęć, opisywałem protokoły, tłumaczyłem czym różni się prawdziwy agent od skryptu z LLM w środku. W pewnym momencie stwierdziłem, że czas przestać pisać o tym w teorii i sprawdzić gdzie dokładnie leży ta granica — na własnej stronie, z własnym kodem, z prawdziwymi użytkownikami.

Efekt stoi w prawym dolnym rogu webflux.pl. Możesz go teraz otworzyć.

Problem który chciałem rozwiązać

Webflux.pl ma kilkadziesiąt artykułów rozrzuconych po kilku kategoriach. Ktoś kto trafia tu pierwszy raz nie wie czy jest tu coś dla niego, od czego zacząć, co jest dla właściciela sklepu a co dla developera.

Klasyczne rozwiązanie: lepsza nawigacja, tagi, strona „zacznij tutaj”. Zrobiłem to. Nadal nie działa tak jak powinno.

Prawdziwy problem jest inny — każdy użytkownik ma inny kontekst i inne pytanie, a statyczna nawigacja odpowiada zawsze tak samo. To jest dokładnie ta klasa problemów gdzie LLM robi różnicę. Nie dlatego że jest modny, ale dlatego że rozumowanie o kontekście to właśnie to w czym jest dobry.

Dlaczego to nie jest skrypt

Mógłbym napisać skrypt który na podstawie słów kluczowych poleca artykuły. „WooCommerce” → pokaż listę X. „Divi” → pokaż listę Y. Zajęłoby to godzinę i działałoby dla 60% przypadków.

Ale co z „prowadzę mały sklep z ekologiczną żywnością i zastanawiam się czy agentic web mnie dotyczy”? Skrypt nie wie co z tym zrobić. LLM rozumuje — łączy kontekst sklepu z treściami o agent-readiness, commerce agentowym, wdrożeniach dla małych biznesów, i buduje odpowiedź której nie dałoby się zahardkodować.

To jest właśnie ta granica między narzędziem a czymś co myśli. Nie magia — rozumowanie o kontekście.

Do tego dochodzi słownik pojęć webflux.pl jako ustrukturyzowana wiedza w system promptcie. Agent nie szuka podobieństw w tekście jak RAG — on rozumie czym jest agent-readiness, MCP, NLWeb, i łączy to z pytaniem użytkownika.

Co zbudowałem

Nawigator to trzy warstwy:

Widget — pływający panel w prawym rogu, otwiera się po kliknięciu. Zadajesz pytanie lub opisujesz siebie, dostajesz odpowiedź z linkami do konkretnych artykułów i wyjaśnieniem dlaczego akurat te.

Endpoint — prosty proxy w WordPress który przyjmuje pytanie od frontendu i przekazuje do Anthropic API. Klucz API zostaje na serwerze, nie w przeglądarce.

System prompt — tutaj dzieje się całe „rozumowanie”. Struktura strony, lista artykułów z kontekstem, pojęcia ze słownika, zasady odpowiadania. Agent wie czym jest webflux.pl, co tu jest, i jak dobierać treści do różnych typów użytkowników.

Całość działa w ramach WordPress bez zewnętrznych serwisów, bez subskrypcji, bez SaaS.

Co działa dobrze — i gdzie jest sufit

Działa zaskakująco dobrze jak na prostotę rozwiązania. Pytanie „prowadzę studio robiące strony, jak wdrożyć agentic web?” generuje odpowiedź która byłaby niemożliwa do zahardkodowania — agent pyta o kontekst, dobiera artykuły, wyjaśnia kolejność.

Ale sufit jest wyraźny i dokładnie tam gdzie się spodziewałem.

Brak pamięci między sesjami. Wróć jutro — agent nie pamięta że wczoraj rozmawiałeś o Divi 5. Każda rozmowa zaczyna się od zera. To nie jest agent — to jest bardzo dobry jednorazowy doradca.

Brak inicjatywy. Prawdziwy agent zauważyłby że ktoś pyta o WooCommerce trzy razy w ciągu tygodnia i sam zaproponowałby audyt agent-readiness dla sklepu. Ten nawigator czeka na pytania. Reaguje, nie działa.

Brak celu długoterminowego. Agent ma zadanie które realizuje w czasie. Nawigator ma tylko jeden tryb — odpowiedz na pytanie które właśnie dostałem.

To są dokładnie te trzy cechy które odróżniają agenta od chatbota z dobrym promptem. Pamięć, inicjatywa, cel w czasie.

Co dalej

To co postawiłem na webflux.pl ma nazwę — agent jednej sesji. Działa w granicach jednej rozmowy, nie ma widoku na to co było wcześniej ani na to co będzie później. Użyteczny. Ale nieautononomiczny w sensie który odróżnia agenta od bardzo dobrego chatbota z kontekstem.

Granica której szukałem jest wyraźna: zaczyna się dokładnie tam gdzie kończy się pamięć i inicjatywa. Wszystko przed tą granicą to narzędzie które rozumuje. Wszystko za nią to agent który działa.

Dwa kierunki które zmieniłyby ten nawigator w coś bliższego prawdziwemu agentowi.

NLWeb — zamiast statycznej listy artykułów w system promptcie, agent pytałby stronę na żywo o jej zawartość. Każdy nowy artykuł byłby automatycznie dostępny. Agent nie pracowałby na zaktualizowanej ręcznie bazie wiedzy, tylko na żywej strukturze strony.

Pamięć między sesjami — zapamiętanie kontekstu użytkownika między wizytami. „Wróciłeś — ostatnio rozmawialiśmy o Divi 5, napisałem nowy artykuł który może Cię zainteresować.” To jest już inicjatywa, nie tylko reakcja.

Oba kierunki są zaplanowane. Nawigator który stoi teraz na webflux.pl to fundament — działający, użyteczny, uczciwy co do swoich ograniczeń.

A jeśli chcesz podobne rozwiązanie na swojej stronie — trafia wkrótce do oferty jako wtyczka WordPress z konfiguratorem, skórkami i własnym system promptem. Szczegóły pojawią się na studio.ifox.pl.


Nawigator działa na webflux.pl — kliknij ikonkę w prawym dolnym rogu i zadaj mu pytanie. Najlepszy test to opisać siebie w jednym zdaniu i zobaczyć co zaproponuje.

Spis treści