AAMP Agent Registry — rejestr agentów, tożsamość i weryfikacja zaufania

przez Łukasz | cze 7, 2026

Nie zawrzesz transakcji z kimś, kogo nie umiesz znaleźć.

I nie powinieneś jej zawierać z kimś, kogo nie umiesz zweryfikować.

W anatomii transakcji buyer↔seller dwa kroki zostawiliśmy z dopiskiem „o tym osobno”: jak kupujący w ogóle znajdujesprzedawcę i jak weryfikuje, że to nie podszywacz. Oba rozwiązuje trzeci filar AAMP — Trust & Transparency — a konkretnie Agent Registry. To on zamienia „dwa agenty rozmawiające ze sobą” w rynek, na którym da się działać bezpiecznie.

Czym jest Agent Registry

Agent Registry to neutralny rejestr agentów, działający w ramach Tools Portal IAB Tech Lab. Dwie cechy są tu kluczowe: jest neutralny (nie należy do żadnego z graczy) i jest otwarty oraz darmowy — zarejestrować się może każdy, członek IAB czy nie. To celowy wybór: rejestr ma być wspólnym dobrem ekosystemu, a nie kolejnym ogrodzonym ogródkiem jednej platformy.

Jego zadanie: dać przejrzystość i rozliczalność agentów na poziomie całego rynku. Ustanawia zaufane ramy dla tożsamości, weryfikacji i ujawniania agentów, żeby strony transakcji wiedziały, z kim — albo z czym — faktycznie mają do czynienia.

Co agent w nim rejestruje

Pełna nazwa zdradza więcej niż „rejestr agentów”: to Agent & MCP Server Registry. Firmy rejestrują w nim swoje agenty — MCP albo A2A — i przeglądają agentów, z którymi chcą pracować. Czyli rejestr opisuje nie tylko „kto”, ale i „jakim protokołem mówi”.

Agent zgłasza swoją „kartę” — zestaw informacji, po których inni mogą go znaleźć i ocenić: tożsamość (identyfikator, nazwa, adres/URL), obsługiwane protokoły (np. OpenDirect 2.1, OpenRTB 2.6) oraz listę możliwości — capabilities — opisujących, co agent potrafi (np. zakup CTV, display), wraz z tagami doprecyzowującymi (premium, programmatic). Każdy agent może mieć przypisany zestaw standaryzowanych funkcji, które ułatwiają discovery.

I tu jest rzecz, która odróżnia ten rejestr od zwykłej listy: walidacja tożsamości. Każda firma jest sprawdzana względem swojego GPP i TCF ID — identyfikatorów z ram prywatności, które branża reklamowa już zna i stosuje. Rejestr daje też narzędzia do walidacji domen i end-pointów. To nie jest „wpisz się i gotowe” — tożsamość ma oparcie w istniejącej infrastrukturze prywatności, a nie w samej deklaracji.

Dzięki temu opisowi buyer agent szukający konkretnego inventory może przeszukać rejestr i wybrać sprzedawców, których możliwości pasują do briefu — zanim w ogóle zacznie rozmowę. Rejestr jest więc najpierw katalogiem do odkrywania, a dopiero potem warstwą zaufania.

Jak działa weryfikacja przed transakcją

Tu jest sedno filaru. Zanim buyer agent cokolwiek z kimś zawrze, sprawdza jego status w rejestrze. Weryfikacja zwraca ustrukturyzowany obiekt z konkretnymi sygnałami: zweryfikowany URL, czy agent jest zarejestrowany, jaki ma poziom zaufania (domyślnie „unknown”, dopóki nie potwierdzony) i jaki ma identyfikator w rejestrze. A jeśli poziom zaufania to BLOCKED — to twarda instrukcja: nie transaktuj.

To nie jest miękka sugestia, tylko wbudowany bezpiecznik. Agent nie negocjuje na ślepo z każdym, kto się przedstawi — najpierw sprawdza, czy druga strona ma w ogóle prawo siedzieć przy stole.

Co ważne, weryfikacja to tylko jeden krok w większej sekwencji. Pełny przepływ kupna wygląda tak: odkryj sprzedawców → przefiltruj po capability → zweryfikuj zaufanie → pobierz karty agentów → przeglądaj media kity → negocjuj ceny → porównaj i rezerwuj. Rejestr obsługuje pierwsze cztery kroki — to on jest bramą, przez którą buyer agent w ogóle wchodzi w rynek, a nie tylko listą kontaktów.

W warstwie technicznej całość obsługuje klient rejestru, który zajmuje się odkrywaniem, pobieraniem kart agentów, rejestracją i weryfikacją zaufania — z buforowaniem (cache z czasem życia), żeby nie odpytywać rejestru przy każdej operacji. Czyli: szybko i bez zalewania rejestru ruchem, ale z aktualnym obrazem zaufania.

Dlaczego neutralność i otwartość są tu konstrukcyjne

Wyobraź sobie alternatywę: każda duża platforma prowadzi własny rejestr swoich agentów. Kupujący musiałby ufać liście prowadzonej przez stronę, która ma interes w tym, kto się na niej znajdzie. To nie jest zaufanie — to konflikt interesów.

Neutralny, otwarty rejestr rozwiązuje to, dając jeden wspólny punkt prawdy: kto jest kim, co potrafi i czy można z nim handlować — niezależny od żadnego z graczy. To dokładnie ten element, którego brak zatrzymałby agentową reklamę na poziomie dema między dwiema firmami, zamiast pozwolić jej urosnąć w rynek.

Powód jego powstania jest konkretny: gdy w jednym tygodniu listopada 2025 Amazon, Google i IAB Tech Lab ogłosili swoje agentowe rozwiązania bez wspólnych ram do ich odkrywania i weryfikacji, brak neutralnej warstwy discovery stał się palącym problemem. Rejestr jest odpowiedzią — z założenia neutralny, dostępny dla wszystkich i oddzielony od proprietarnego systemu jakiegokolwiek kupującego czy sprzedającego.

To już działa — i rośnie

Rejestr nie jest zapowiedzią. Ruszył operacyjnie na początku marca 2026 i w ciągu kilku tygodni urósł od zera do dziesięciu agentów — w tym Amazona. Dwie rzeczy w tych liczbach są ciekawe.

Po pierwsze, na ten moment wszystkie wpisy to serwery MCP, zero A2A — mimo że rejestr formalnie obsługuje oba protokoły. To mówi coś o tym, którędy faktycznie idzie wczesna adopcja: agenci najpierw wystawiają się jako narzędzia (MCP), a konwersacyjna warstwa agent-agent (A2A) dopiero się rozkręca. Po drugie, doszła trójpoziomowa klasyfikacja typów wdrożenia agentów — rejestr od razu rozróżnia, jak agent jest postawiony, nie tylko kim jest.

Na dzień tworzenia tego wpisu (7.06.2026) w bazie znajduje się 30 agentów, wszystkie po MCP: [Rejestr Agentów], co oznacza że liczba potroiła się w trzy miesiące.

Rejestracja pozostaje darmowa, a feedback i zgłoszenia idą przez github.com/IABTechLab/AAMP/issues — co samo w sobie mówi, że to projekt prowadzony otwarcie, w trybie „test and learn”.

Dokąd zmierza — i jeden szczególnie ciekawy kierunek

IAB ma już rozpisaną roadmapę rejestru, i kilka pozycji warto znać, bo zmieniają jego rolę z katalogu w coś bliższego systemowi reputacji:

  • oceny, ratingi i feedback dla zarejestrowanych agentów — czyli reputacja, nie tylko obecność,
  • flaga Geo/kraju do filtrowania i sortowania,
  • wsparcie dla lokalnych/prywatnych tenantów, kontenerów agentowych oraz pobieralnych/lokalnych serwerów MCP — rejestr przestaje być wyłącznie chmurowy,
  • aktualizacja agentów przez autoryzowanych użytkowników z usprawnionym procesem zatwierdzania.

Najciekawsza jest jednak inna pozycja: możliwość weryfikacji, że seller agent faktycznie reprezentuje daną własność— opisywana wprost jako „ads.txt dla agentów”. To haczyk, który Twoja branża zrozumie natychmiast: tak jak ads.txt rozwiązał problem „kto naprawdę ma prawo sprzedawać tę powierzchnię” w klasycznym programmatic, tak ten mechanizm ma rozwiązać to samo pytanie dla agentów. Jeśli zadziała, będzie to anty-fraudowy fundament agentowej reklamy — i naturalny temat na osobny wpis, gdy wejdzie w życie.

Most: to jest agent-readiness na poziomie transakcji

Tu robi się ciekawie dla całego naszego huba. Agent Registry to ta sama idea co agent-readiness, tylko przesunięta o piętro wyżej. Agent-readiness pyta, czy Twoja strona jest czytelna i zrozumiała dla agenta. Rejestr pyta, czy Twój agent biznesowy ma weryfikowalną tożsamość, by inni chcieli z nim transaktować. W obu wypadkach reguła jest ta sama: w świecie agentowym istniejesz o tyle, o ile maszyna umie Cię odczytać i zaufać temu, co odczytała.

Ten sam problem zaufania wraca po stronie handlu konsumenckiego — kto właściwie stoi za tym zakupem. Reklama i handel rozwiązują go innymi narzędziami, ale to jedno pytanie jest ich wspólnym fundamentem — o czym szerzej w moście między dwoma światami transakcji.

Co to znaczy w praktyce

Z anatomii transakcji pamiętasz, że obecność w rejestrze to „wejściówka”. Teraz wiadomo, dlaczego dosłownie: buyer agent odrzuci nieзweryfikowanego albo zablokowanego kontrahenta na etapie sprawdzenia, zanim padnie pierwsze słowo negocjacji.

Dla wydawcy, sieci czy adtechu oznacza to dwa zadania domowe. Po pierwsze — zarejestrować się i opisać swoje capabilities tak, by agent kupującego trafnie dopasował Cię do briefu. Po drugie — utrzymać czysty status zaufania, bo flaga BLOCKED to wypadnięcie z rynku agentowego niezależnie od tego, jak dobre masz inventory. Rejestr jest darmowy i otwarty, więc bariera wejścia jest niska — ale nieobecność w nim jest równoznaczna z niewidzialnością.

Co z tego wynika

Agent Registry to filar, który zamienia agentową reklamę z eksperymentu w rynek. Daje dwie rzeczy, bez których transakcja agent-agent jest albo niemożliwa, albo niebezpieczna: odkrywalność (jak Cię znaleźć) i zaufanie (czy można z Tobą handlować). Neutralny i otwarty, jest wspólnym punktem prawdy, a nie listą prowadzoną przez zainteresowaną stronę.

Został ostatni element układanki Protocols, którego dotąd nie rozłożyliśmy: czym agenci opisują, do kogo trafia reklama — i dlaczego stojący za tym skrót „UCP” potrafi pomylić nawet uważnego czytelnika. To ostatni wpis tej gałęzi — Agentic Audiences.


Pojęcia ze słownika: Agent Registry · AAMP · Buyer agent · Seller agent · Agentic advertising · Agent-readiness

Agent kończy, ale zadania nie wykonał

Agent kończy, ale zadania nie wykonał

Objawy Agent odpowiada: „Przygotowałem i wysłałem potwierdzenie do klienta." Potwierdzenie nie zostało wysłane. Albo: „Zaktualizowałem wszystkie rekordy" — zaktualizował trzy z dwunastu. Albo: „Nie znalazłem żadnych zamówień" — bo narzędzie zwróciło błąd, którego nikt...

Agent zrobił coś, o co nikt nie prosił

Agent zrobił coś, o co nikt nie prosił

Objawy Operacja, której nikt nie zlecił. Dane wysłane pod adres, którego nie ma w żadnej konfiguracji. Rekord zmieniony poza zakresem zadania. Odpowiedź, z której wynika, że agent dostał instrukcje od kogoś innego niż ty. Cecha wspólna: technicznie wszystko zadziałało...

Agent zrobił to samo dwa razy

Agent zrobił to samo dwa razy

Objawy Ten syndrom różni się od pozostałych jedną rzeczą: objaw widzi klient, nie ty. Trzy identyczne wiadomości w skrzynce. Dwa zamówienia zamiast jednego. Podwójne obciążenie. Duplikaty rekordów, które ktoś zauważa tydzień później. W twoim dzienniku wszystko wygląda...

Agent gubi wątek w długim zadaniu

Agent gubi wątek w długim zadaniu

Objawy Pierwsze kroki idą wzorowo. Po kilkunastu agent zaczyna się rozjeżdżać. Przestaje przestrzegać reguły z promptu systemowego, której trzymał się na początku. Zmienia format odpowiedzi w połowie zadania. Wraca do czegoś, co już ustalił, i ustala to inaczej....

Agent podaje dane, których nie ma

Agent podaje dane, których nie ma

Objawy Numer zamówienia w idealnym formacie, którego nie ma w bazie. Kwota, której w dokumencie nie ma. Nazwa pola API, które nigdy nie istniało. Cytat z regulaminu, brzmiący dokładnie jak reszta regulaminu i w nim nieobecny. Cecha wspólna wszystkich tych przypadków:...

Działał wczoraj, dziś nie działa

Działał wczoraj, dziś nie działa

Objawy Nic się nie wywala. Nie ma wyjątków, nie ma timeoutów, dziennik wygląda tak samo jak zawsze. Po prostu odpowiedzi są gorsze. Postacie, w jakich to się objawia: Jakość. Agent zaczyna pomijać kroki, które wcześniej wykonywał, albo odpowiada ogólniej. Format....

Agent wybiera złe narzędzie

Agent wybiera złe narzędzie

Objawy Agent odpowiada nie na to pytanie. Pobiera listę zamówień, gdy pytano o jedno konkretne. Odpowiada z pamięci, choć miał sprawdzić w bazie. Albo sięga po właściwe narzędzie i wpisuje w argumenty coś, czego nie da się użyć. Sygnał, który odróżnia ten syndrom od...

Agent kręci się w kółko

Agent kręci się w kółko

Objawy Agent wykonuje kolejne obroty pętli, nie zbliżając się do zakończenia zadania. W dzienniku widać jedną z trzech postaci. Powtórzenie. To samo narzędzie, te same argumenty, raz za razem — czasem dziesiątki razy pod rząd. Oscylacja. Agent wywołuje na przemian dwa...