Kwantyzacja to powód, dla którego model, który teoretycznie wymaga serwerowni, uruchamia się na zwykłym komputerze. Płaci się za to dokładnością — pytanie tylko, ile jej realnie ubywa.
Czym jest kwantyzacja
Kwantyzacja to zapisanie wag modelu z mniejszą precyzją liczbową — zamiast pełnej dokładności zmiennoprzecinkowej używa się reprezentacji o mniejszej liczbie bitów. Model zajmuje wtedy odpowiednio mniej pamięci i szybciej się liczy, bo mniej danych trzeba przenosić między pamięcią a procesorem.
Co się traci
Spadek jakości bywa niewielki przy umiarkowanej redukcji precyzji i rośnie przy agresywnej. Nie rozkłada się jednak równomiernie: najbardziej cierpią zadania wymagające precyzyjnego rozumowania, długiego łańcucha kroków i pracy w językach słabiej reprezentowanych w danych treningowych. Dla polskich zastosowań ma to praktyczne znaczenie — spadek bywa większy niż sugerują benchmarki anglojęzyczne.
Kwantyzacja to nie destylacja
Kwantyzacja zmienia sposób zapisu tych samych wag. Destylacja to trenowanie mniejszego modelu tak, by naśladował większy — powstaje inny model, o innej liczbie parametrów. Oba podejścia zmniejszają wymagania, ale robią to na zupełnie różnym poziomie.
Kiedy ma sens
Kwantyzacja jest podstawowym narzędziem przy uruchamianiu modeli lokalnie: gdy dane nie mogą opuścić infrastruktury, gdy zależy ci na przewidywalnym koszcie albo gdy potrzebujesz działania bez połączenia. Decyzję warto podejmować na własnym zestawie testowym, a nie na ogólnych benchmarkach.