Wyszukiwanie semantyczne rozumie znaczenie i gubi szczegóły. Wyszukiwanie po słowach kluczowych łapie szczegóły i nie rozumie znaczenia. Wyszukiwanie hybrydowe używa obu naraz.
Na czym polega
Zapytanie idzie równolegle dwiema drogami: przez wyszukiwanie wektorowe, które szuka podobieństwa znaczeniowego, i przez klasyczne wyszukiwanie pełnotekstowe, które szuka dopasowania słów. Wyniki obu list są następnie łączone w jeden ranking.
Co ratuje wyszukiwanie pełnotekstowe
Dokładnie te przypadki, w których embeddingi zawodzą. Numery katalogowe, sygnatury, identyfikatory, kwoty, daty. Rzadkie nazwy własne, których model embeddingowy nie widział w treningu. Terminy branżowe używane w konkretnym, wąskim znaczeniu. Skróty i oznaczenia produktów.
Dla przestrzeni znaczeń numer faktury jest szumem. Dla wyszukiwania po tekście jest jednoznacznym kluczem.
Łączenie wyników
Dwie listy mają nieporównywalne skale ocen, więc nie da się ich po prostu zsumować. Najczęściej stosuje się łączenie oparte na pozycjach w rankingach zamiast na surowych wynikach — dokument wysoko w obu listach wygrywa z dokumentem bardzo wysoko w jednej.
Kiedy warto
Praktycznie zawsze przy bazach zawierających dokumentację techniczną, dane produktowe, umowy albo cokolwiek z identyfikatorami. Sama różnica między „umowa obejmuje” a „umowa nie obejmuje” nie zostanie rozstrzygnięta przez żadną z tych metod osobno — ale wyszukiwanie hybrydowe w połączeniu z rerankingiem daje na to realną szansę.